Dzień z grania w Battlefielda 1.

DICE zrobiło tygodniowy event, w którym to każdy posiadacz Battlefielda 1 mógł przetestować Premium i nowe mapy. Skro jest za darmo, a gra się kurzy na półce to razem z grową ekipą postanowiliśmy dać grze jeszcze jedną szansę i zabraliśmy się za instalację gry (Sama instalacja z płyty nadal trwa cholernie długo – chyba najdłużej instalująca się gra na PS4 jaką posiadam).

Próba wejścia ze znajomymi na jeden serwer to katorga. Gra sama sobie wybiera kto jest kapitanem grupy i tylko jak kapitan wybierze serwer to reszta dostanie informacje i komunikat o dołączeniu. Jak już się uda dowiedzieć kto jest kapitanem i w końcu uda się wszystkim kliknąć to zaczyna się wpatrywanie w wieczny loading z wczytywaniem mapy. Po 2 minutach loadingu, nagle okazuje się, że kapitan grupy, który pierwszy wybrał serwer stoi w kolejce do dołączenia do gry, a koledzy, którzy się dołączali już grają. Żeby nie czekać, koledzy wychodzą z gry, więc w międzyczasie kapitan zaczął się dołączać do serwera, ale ma kolejny loading.

Na szczęście jest opcja anulowania wczytywania mapy – na nieszczęście opcja ta zawiesza grę na dwie minuty i szybsze jest wyjście do dasha i jeszcze raz włączenie gry.

W międzyczasie pojawia się komunikat, że serwery EA są aktualnie niedostępne i kilka razy trzeba wcisnąć trójkąt.

Po 15 minutach w końcu udało nam się wejść na serwer i zagrać w nową francuską mapę. Mapa wygląda identycznie jak jedna z map z podstawki, ale dla niepoznaki jest noc. Nie wiem czy to jest jakaś specjalna mapa nocna wrzucona za darmo czy po prostu DICE odwaliło manianę. Do tego mieliśmy pecha i wylosowało nam tę samą mapę trzy razy.

Mocno już wkurzeni wyszliśmy z serwera i postanowiliśmy odpalić jakąś szybką operację. Ni chuja. Nie znaleziono żadnej gry. Obojętnie czy zaznaczymy operacje na 40 czy na 62 osoby…

Gra znowu poszła z dysku, a my wróciliśmy do załatanej czwórki, w którą gra się świetnie (tylko niestety znalezienie serwerów z mapami z DLC graniczy z cudem).